Uciążliwy sąsiad za płotem.
Posiadając własny domek jednorodzinny, najlepiej z dala od zgiełku miasta, wyobrażamy sobie zazwyczaj spokój i ciszę tam panującą, która jest zupełnym przeciwieństwem mieszkania na hałaśliwym i zatłoczonym osiedlu w centrum miasta i często właśnie tak jest.
Niestety zarówno w bloku mieszkalnym, gdzie dosłownie za ścianą mieszkają sąsiedzi, jak i mieszkając we własnym domu, na własnej działce możemy trafić na uciążliwego, hałaśliwego i niezwykle męczącego sąsiada. Bywa bowiem tak, że owy sąsiad nie daje chwili wytchnienia. Gdy tylko pojawimy się w domu od razu przychodzi z wizytą, jakby na nas czekał i taka sytuacja powtarza się bardzo często. Kiedy chcemy usiąść i odpocząć w ogrodzie też ma do nas wiele spraw i pytań często w ogóle nie istotnych. Zdarza się i tak, że trudno o spokój i odpoczynek, gdy za płotem wiecznie hałasują jakieś urządzenia, których dźwięk jest często nie do zniesienia. Wówczas powstaje spory problem, gdyż w żaden sposób nie można dotrzeć do owego sąsiada, który w gruncie rzeczy nie robi przecież nic złego. Stara się być miły, a że nie zawsze jest taktowny to już zupełnie inna rzecz. Nie można także zabronić nikomu wykonywać różnych hałaśliwych prac, jeżeli nie dzieje się to nocą.